Od rana juz jestem w Londynie... Wczorajsze pozegnanie z Mateuszem bylo bardzo ciezkie i pelne lez. :( Strasznie za nim tesknie ! Ale jest plan, ze przyjedzie do mnie w listopadzie i mam nadzieje ze sie uda :) .
Co do wakacji, hmm. dzisiaj ostatni dzien sierpnia, nie mam zielonego pojecia kiedy to zlecialo... Wydaje sie ze zaledwie wczoraj przyjechalam do Polski, a tu nim sie obejrzalam siedze spowrotem w moim pokoju. Te wakacje, nie byly jakimis tam mega, super odlotowymi, ale zaliczam je do udanych, tak jak i do mile spedzonych. Nie mam zamiaru na nic narzekac, poniewaz uwazam ze jednak to lato mialo w sobie troche magii ;). Zaluje tylko ze nie trwaly dluzej, lub ze nie moglam zostac w Polsce. :( Mam nadzieje ze wasze wakacje byly takie jakie zaplanowaliscie i ze rownie super spedziliscie czas. Buzka. ;*
Wczorajsze z Nim ;*
Jeszcze z nad morza ;)
I won't give up on us ♡

No comments:
Post a Comment