29 Oct 2013

Ikea love


No czesc wszyskim ;) . Dzisiaj mam dzien lenia ;) Zajadam sie owocami i ogladam seriale pod cieplym kocykiem ;) hihi.
Za to w piatek odwiedzilam Ikea. Chyba kazda kobieta ma slabosc do tego sklepu :) Oczywiscie zaginelam w dziale z swieczkami kwiatami i innymi pierdolami ;) hehe i zawsze jak odwiedzam ten sklep, to nigdy nie wychodze z niczym. Ponizej dodaje zdjecia z moimi zdobyczami :)
A wiec na kubki polowalam juz bardzo dlugo i wkoncu zdecydowalam sie je zakupic, sa idealne do zimnych i cieplych napoji, a przy tym wygladaja uroczo; co do kwiatu to nie moglam sie oprzec, poniewaz uwielbiam kwiaty; tak samo jak nie moglam sie oprzec z tymi sztucznymi gerberami, ktore mam plan powplatac w rame lozka zeby bylo bardziej dziewczeco ;) Ramka tez skradla kawalek mojego serca, bardzo podoba mi sie jak jest wykonana w stylu vintage; Nowej poscieli tez dlugo szukalam, no az wkoncu znalazlam taka nieprzesadzona, z design-em który bardzo mi odpowiada. No a co do swieczek to nie musze chyba duzo pisac, poniewaz chyba kazdemu swieczki z Ikea zawracaja lekko w glowie ;) Te maja przecudowny, slodki zapach i kojarza mi sie ze Swietami, sniegiem i calym tym klimatem, a poniewaz nie moge doczekac sie okresu swiatecznego, to poprosu musialam je zakupic. :) Milego dnia :*

23 Oct 2013

You are responsible for your own happiness.


Czesc. Dlugo nie pisalam, ze wzgledu na to ze nic ciekawego sie nie dzialo. Ciezko pracuje w weekendy, w tygodniu pomagam w domu... Jedyne co, to w tamtym tygodniu zamówilam bilet Mateuszowi :D Przyjedzie 9 listopada do 24. Zostanie u mnie cale 2 tygodnie ! Nie moge sie juz doczekac !!! Zyje glównie jego przyjazdem :). Za to w piatek przyjechala Ania na pare dni z Uni - poniewaz studiuje kawalek za Londynem. Wybralysmy sie na jesienny spacerek i pogaduchy :) Tesknilam za nia :*

A Dzisiaj, z mama rozmawialam na temat tego czy zmienic cos w moich wlosach, napalilam sie strasznie na taki kasztanowy kolorek, taki braz ale z odcieniem rudego. No i mialysmy pojsc sie tylko zapytac do naszej fryzjerki co i jak, i wybrac farbe. A tu mama mnie milo zaskoczyla i rozmowila sie z fryzjerka, czy pofarbuje mi wlosy, jesli jest wolna. Ona akurat byla - i tak wlasnie w przeciagu 10 min wyladowalam na fotelu i czekalam az fryzjerka nalozy farbe ;) Kolorek wyszedl przecudny, jestem bardzo zadowolona ! :)  Ponizej dodaje pare fotek, które mnie zainspirowaly. Swoja fotke dodam kiedy indziej, poniewaz jak wrocilam to nie bylo zbytnio dobrego swiatla i na wszystkich fotografiach odcien moich wlosów wygladal na bardziej brazowy niz rudy. :) Milego wieczoru :*

A tu mój kolorek, w swietle fleshu mojego aparatu. Jak mówilam wyglada bardziej na braz :( Na zywo i w swietle dziennym widac blask rudego :) 


A tu cos z piatkowego, jesiennego spaceru z Ania :) : 




11 Oct 2013

Happy birthday Mum !



Dzisiaj sa urodzinki mojej cudownej mamy ;) Wiec chcialam sie z wami podzielic, skromnymi prezentami jakie jej zrobilam :). 
Chcialam ja milo zaskoczyc, czyms od serca; bez zadnego wymyslania i kombinowania. A wiec, rano wyruszylam do centrum handlowego i kupilam jej kartke, z odrobina humoru i w stylu retro, co bardzo podoba sie jej jak i mi :), potem polecialam do Primarku i kupilam poszewke na posciel i poduszki z motywem Paryskim. Zeby to wszystko ladnie, schludnie zapakowac, kupilam torbe na prezenty z wieza Eiffla. (a wszystko zwiazane z Paryzem, dlatego ze moja mama jest zauroczona tym miastem, uwielbia je i wszystko co sie z nim wiaze). Na koniec odwiedzilam jedna z lepszych cukierni w okolicy i kupilam 4 przeslodkie babeczki i rozowe siweczki ;) Po wejsciu do domu przemknelam sie do pokoju, wypisalam szybko kartke, zapalilam swieczki na babeczkach i zapakowalam prezent. Zakradlam sie do kuchni, gdzie mamuska przyrzadzala obiad i zaczelam spiewac na cale gardlo "Sto lat" :) hihi. Mama byla bardzo mile zaskoczona, az sie rozplakala haha :) Bylo pelno tulenia i setki buziakow. Bardzo sie ucieszyla, co sprawilo mi, jeszcze wieksza przyjemnosc :) Misija zakonczona z pozytywnym rezultatem. :) 
Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze Mamo <3 
Jedna z moich ulubionych fotografi z dziecinstwa, z przed wielu lat ;) Z Mama ;*



10 Oct 2013

Shopping is cheaper, than a psychiatrist.



Dzisiaj z mama odwiedzilysmy moje ulubione centrum handlowe, "Westfield". Spedzilysmy tam spokojnie z 5 godzin, chodzac po sklepach, w tym z przerwa na kawe i lunch w moim ukochanym Starbucks. :) Pod koniec wyprawy zabralam mame do Yankee Candle sklepu i moja mama zakochala sie w nim od pierwszego wejrzenia ;) Byla zachwycona wszystkimi swieczkami, zapachami i ozdobami. Natknelysmy sie na mala wyprzedaz z której w pelni skorzystalam :) Hihi. Wszystko super, tylko mój najmlodszy brat dal nam troche w kosc ciaglym marudzeniem :|. No ale nie moge narzekac bo zakupy choc nieduze, to bardzo sie udaly ;). Odrazu podpatrzylysmy co w sklepach piszczy, jakie sa nowe kolekcje i co bedzie w modzie tej jesieni. 

Naszyjnik i kolczyki - New Look
Lakier do paznokci Models Own - Boots.
Yankee candle swiecznik + Swieczka - Yankee Candle Store
Kurtka - Zara 
Jakosc mojego zdjecia jest bardzo nieciekawa, dlatego dolaczam jeszcze fotografie z oficjalnej strony Zara.com

Bardzo dlugo szukalam odpowiedniej kurtki na zimne jesienne dni i nadchodzaca zime. I troche nameczylam sie zanim zanalzlam ta jedyna ;). Bardzo mi zalezalo zeby kaptur mial futerko dookola, lub byl puchaty, zeby nie wygladala jak plaszcz, zeby byla ciepla ale, zebym nie wygladala w niej jak balon i zeby kolorystycznie pasowala glównie do czerni i brazu. No i wkoncu ja znalazlam! W kurtce jestem poprostu zakochana! Jest ciepla, fason bardzo mi pasuje, plus kaptur jest puchaty tak jak walsnie chcialam. Kolory sa stonowane i pasuja do wszystkiego. Jestem bardzo zadowolona z jej zakupu, i jesli ktos szuka czegos podobnego to goraco polecam! Jest ona dostepna jeszcze w granatowym i delikatnym bezowym kolorze :) 


8 Oct 2013

A little bit of motivation



Hejka. Przepraszam za dluga nieobecnosc, ale tak jakos nie mialam kiedy dodac jakiegos nowego posta. To praca w weekendy, w tygodniu zajmowanie sie bracmi i inne obowiazki. Ten post bedzie troche motywacyjny, poniewaz od niedawna zaczelam chodzic na silownie. Co prawda zawsze gdzies tam robilam jakies czwiczenia w domu, czy wymyslalam jakies diety (bo nie bede ukrywac, jestem niezle zakompleksiona...), no ale nigdy nie udawalo mi sie w tym wytrwac. Po wakacjach, wkoncu stwierdzilam, ze dosc z tym! Z ciaglym odkladaniem cwiczen, lub podjadaniem slodkosci w trakcie diety. ;) Postanowilam ze tym razem, zapisze sie na silownie, bede dookola ludzi, którzy pomoga mi sie zmotywowac, którzy moze maja te same pragnienia i postanowienia jak ja. :) I musze przyznac ze nie moglam miec lepszego pomyslu ;) Silownia jest naprawde fantastyczna. Jest niedaleko mojego domu, wiec za kazdym razem ide i wracam sobie spacerkiem. ;) Wielu moich znajomych na nia chodzi/chodzilo i nasluchalam sie o niej naprawde przeroznych opini. Ale nie spodziewalam sie, ze az tak mi sie spodoba :) Co do jedzenia, to stwierdzilam ze niebede katowac ze zadnymi dietami, bo w moim przypadku to i tak nie dziala ... Juz troche przed wakacjami zaczelam zmieniac moj tryb odrzywiania sie, ale teraz juz w pelni stosuje zdrowy tryb zycia. Uwazam na to co jem, kiedy jem, zakupuje same zdrowe produkty itd. Mam nadzieje, ze to wszystko pomoze mi juz na Swieta Bozego Narodzenia, zobaczyc jakies efekty. Bede bardzo szczesliwa jesli mi sie uda. A wy uprawiacie jakies sporty, lub chodzicie na silownie? Albo mozecie polecic jakies ciekawe "zdrowe" przepisy?  Milej nocy. :* 

Obrazki: Tumblr.com