26 Aug 2013

The horse whisperer



Wczorajszy wieczór spedzilam z M. ,bo mial wolne, ale niestety dzisiaj nad ranem znów wyjechal do pracy i niewiadomo kiedy bedzie mial nastepny dzien wolny. :( Mam nadzieje ze w tym tygodniu jeszcze sie zobaczymy, przed moim wyjazdem...


Za to dzisiaj zrobilam sobie wycieczke rowerowa, do gospodarstwa agroturystycznego, niedaleko. Maja tam wiele przeróznych zwierzat gospodarczych jak i nawet dziki, strusia no i oczywiscie konie. 
Od dziecka mialam lekka obsesje na punkcie koni. Uwazam, ze sa to przepiekne i madre zwierzeta. Zawsze jak przebywam obok nich to jakos od razu poprawia mi sie samopoczucie. :) Dlatego na dzisiejszy wieczór zaplanowalam sobie wieczór filmowy, z jednym z moich ulubionych filmów. pt.: "Zaklinacz koni". Jest to przepiekna historia, która za kazdym razem bardzo mnie wzrusza. Film nie jest najnowszy i widzialam go wiele razy, ale niesposób zeby mi sie znudzil. Poprostu go uwielbiam!  




No comments:

Post a Comment